- Bardziej ja sie boje o twoje życie bo mogło wdać się zakażenie i wtedy mutant może mieć władze nad twoim ciałem - Uśmiechnąłem się i wziąłem ja za ręce by obejrzeć rany na nich .
- Masz szczęście rany nie są poważne - odparłem z uśmiechem
- Dzieki - odparła z uśmiechem
- Nie ma za co jestem Alex - podałem rękę
- Sylvia - również podała rękę
-Chyba miałaś nienajlepszy dzień - odpałem
- Aż tak widać - odpała
- Nie no coś ty po tym że masz rany i widziałem katastrofę... ? - Uśmiechnąłem sie
Sylvia ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz