sobota, 24 października 2015
Od Sylvii cd Alex
Spojrzałam na niego, gdy się nade mną nachylał. W końcu odsunął się , a ja wzięłam głęboki wdech.
-Nie jest tak źle. Ale może kiedyś , wszystko się zmieni. I uda mi się pogodzić i łowcę i mutanta -wyjaśniłam
-To jest raczej niemożliwe -dodał zdziwiony
-Raczej. Jest mała cząstka nadziei. Skoro moi rodzice się nie pozabijali...........to jednak może się uda -odparłam
-Obiecałem że pomogę. Obietnicy dotrzymam -powiedział pewnie
Uśmiechnęłam się jedynie i ponownie upiłam łyk herbaty. Nagle usłyszałam miauknięcie. Po chwili kot pojawił się obok mnie. Wyciągnęłam rękę i go pogłaskałam.
-Silver, się przy patoczył -zażartował Alex.
Kot imieniem Silver, przyjął jedynie dumną postawę i zwinął się w kulkę na moich kolanach. Zaśmiałam się cicho i zaczęłam ponownie głaskać kota.
-Jaki dumny kot-uśmiechnęłam się
(Alex?)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz