poniedziałek, 19 października 2015

Od Alayn'y cd. Debory

Kiwnęłam głową i wyprzedziłam dziewczynę. Zdziwiłam się, że chciała mnie odprowadzić. W sumie to i lepiej. Nie będę musiała się niczego bać. Tak jakbym była... no właśnie. Weź znajdź tu porównanie. Przy kim, przy kim czujesz się bezpieczny. Tak to można określić. Ona jest tym "kimś". Szła obok, o krok z tyłu. Ja prowadziłam. Robiło się coraz ciemniej, na ulicy zaczynało robić się pusto. Asfalt i wszystko wokół oświetlały jedynie światła domów, oraz lampy stojące na chodniku, niczym latarnie dla dziw**. Szliśmy w ciszy, aż w końcu doszliśmy do jednego z bloków, które stał gdzieś w środku miasta, jakby w centrum.
- To tu - oznajmiłam i stanęłam.

<Deborah?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz