czwartek, 22 października 2015

Od Debory CD Alayny

   Rozejrzałam się dookoła. Światła tu zdecydowanie mniej świeciły, choć nie tyczyło się do wejść do budynków - te były nieproporcjonalnie jasne. Stałyśmy akurat przed takimi, a spod lamp reszta ulicy była niemal niewidoczna... może pomijając niewielkie okręgi nad chodnikiem, ale równie dobrze można było je pominąć.
   Spojrzałam na niebo. Czysta czerń usiana połyskującymi srebrno gwiazdami. A cóż to takiego? Samotna szkarłatna gwiazdka zawieszona nad naszymi głowami. Alayna nie może jej zobaczyć... to tylko twój mojego umysłu. Zbyt długo nikogo nie zabiłam... koty od dawna mi nie starczają.
- Poradzisz sobie dalej? - Spytałam, nie odrywając wzroku od czerwonego punktu na niebie. Poczułam na plecach jej niepewność. Pierwszy raz nie przywierałam wielkiej wagi do jej obserwacji.
- Wszystko dobrze? - Spytała w końcu. Kiwnęłam głową, wciągnąwszy chłodne nocne powietrze do nozdrzy. Tam.
   Bez słowa ruszyłam przed siebie... mam trop.
<Alayna?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz