czwartek, 22 października 2015

Od Rebela cd. Alayn'y

- Choler.a znowu ty?! - Warknąłem gdy ponownie uderzyłem w tą samą dziewczynę. Byłem już lekko wstawiony. Tego wieczoru nie przestrzegłem zasady dwóch drinków. Ale panowałem nad przemianą. Powoli zaczynały mi się plątać nogi. Dziewczyna podniosła z ziemi telefon, który wypadł jej podczas zderzenia i uważnie go obejrzała. Dopiero później na mnie spojrzała. Miała już coś powiedzieć, ale zamknęła usta i ruszyła przed siebie potrącając mnie z bara. Odwróciłem się do niej i szybkim krokiem (trochę krzywym) ruszyłem za nią.
- Czekaj... - Złapałem ją za przedramię, lecz ona szybko wyrwała rękę z mojego uścisku.
- Nie chcę psuć sobie wieczoru. - Powtórzyła moje słowa.
- Słuchaj, sorka że wcześniej... - Pociągnąłem nosem. Ewidentnie waliło jakimiś chemikaliami. Jak w jakiejś fabryce. Rozejrzałem się i zacząłem nasłuchiwać. Zobaczyłem jakiegoś gościa idącego w naszym kierunku. Trzymał w ręku jakąś dziwną spluwę. Łowca. Złapałem dziewczynę pod rękę i zaciągnąłem w stronę klubu. Ona też patrzyła w jego kierunku. A jeśli ona go nasłała?

Alayna?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz