- Hej mam dopiero wolne za półtora godziny nie predzej -odparłem
- Aham - słyszałem smutek w jej głosie
- Ale nie martw sie jak skończe prace przyjadę do ciebie - odparłęm
- Ok będę czekać - odparła ucieszona
Rozłączyłem się . Po czasie przebrałem się w luźne ciuchy i schowałem graniak i walizkę go bagażnika auta i podjechałem pod dom Lucille . Wysiadłem i wziąłem z siedzenia pasażera z przodu ciasto . Zamknąłem auto i zapukałem . Otworzyła Lucille. Zdziwiła się ciastem truskawkowym .
- Moge wejsć- odparłem stojąc nadal na klatce
- Tak prosze- Wszedłem podarowałem jej ciasto i zdiołem buty . - Coś się stało ze chciałaś mnie widzieć- zapytałem i usiadłem w fotelu
Lucille?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz