Spojrzałem za Cat, gdy tylko usłyszałem jak wychodzi. Zobaczyłem jedynie
jakieś samochody, miałem ochotę zaatakować. Jednak....... jakbym miał w
głowie Cat. Przymknąłem oczy przemieniając się w wilka. Wybiegłem
tylnym wyjściem i pognałem szybko w stronę lasu. Wybiegłem na sam szczyt
jakiejś góry, skąd miałem widok na cały las. Rozejrzałem się ,
wyczuwając zapach Cat, która wracała do domu. Zaraz jednak swój wzrok
skierowałem na ogromny księżyc na niebie. Stanąłem dumnie i zawyłem
głośno, dając upust w ten sposób swojej złości. Przynajmniej dzięki temu
moja przemiana nie chciała przejąć nade mną władzy. Wypatrzyłem w
końcu jakieś kilka kilometrów przed sobą Cat. Zbiegłem z góry w jej
stronę, szybko przedzierając się przez krzaki. Gdy byłem blisko niej
spuściłem głowę. Tak, że gdy biegłem ,to przełożyłem głowę przez jej
nogi. A dziewczyna wylądowała na moim grzbiecie. Pobiegłem ,ale po 5
minutach zwolniłem , gdy byliśmy niedaleko jej domu. Położyłem się , a
dziewczyna zsunęła się ze mnie. Przemieniłem się szybko i złapałem ją
zanim , opadła na ziemię.
-Na przyszłość , ja nie chcę takiej przejażdżki -poprosiła.
-Przepraszam -mruknąłem -Miałaś w sumie rację.
(Cat?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz