czwartek, 22 października 2015

Od Alayn'y cd.Debory

Patrzyłam jeszcze chwilę na odchodzącą dziewczynę. Jakoś nie miałam zamiaru za nią iść. Dobrze wiem kim jest. Dziwie się, że mnie nie zabiła przez to. Przecież jestem człowiekiem. A ta rasa ludzkości w oczach mutantów są plotkarami. Przecież bym mogła na nią donieść łowcom. A co by było, gdybym sama nim była? To był by obowiązek mój zabić ją. Ale nim nie jestem i się cieszę. Tak samo nie jestem kablem i nie doniosę na nią. O mnie się nie musi martwić. To jest pewne.
Gdy Deborah całkowicie mi zniknęła z oczu, weszłam do swojego bloku, weszłam na sama górę, otworzyłam drzwi kluczem, weszłam do środka zdejmując bluzę i buty, po czym zamknęłam drzwi na klucz i tyle tego było. Ciekawe, co ją tam zahipnotyzowało.

<Deborah?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz