Uśmiechnęłam się jedynie pod nosem i odeszłam w głąb lasu. A konkretniej
nad rzekę. Usiadłam przy niej i zastanawiałam się co dalej będzie. W
pewnym momencie mój znak zaczą mnie piec. Znowu łowcy. Zweryfikowałam
jakąś drogę ucieczki. Jedyna prowadziła do wody i pod wodospad.
Wstrzymałam oddech i wskoczyłam do rzeki. Za wodospadem co było dziwne.
Była jaskinia.
Usiadłam przed nią mimo że coś mnie kusiło by tam wejść. Po 20 minutach
siedzenia. Wyszłam zza wodospadu gdy łowcy zniknęli. Poszłam w stronę
wzgórza. Patrzyłam w ziemie gdy nagle....wylądowałam na ziemi! What?!
Podniosłam wzrok i zobaczyłam Alexa.
- Widzimy się szybciej niż myślałam- zaśmiałam się.
Chłopak pomógł mi wstać z ziemi i spojrzał na mnie zdziwiony.
- Dlaaaczego jesteś mokra?- zapytał
- Wierz mi. Wolisz nie wiedzieć- uśmiechnęłam się.
(Alex?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz