sobota, 24 października 2015

Deborah Marmae

Deborah Marmae
[Czyt. debra marme]
<Deb>
Głos: Karliene
Rasa: Rasa mutanta, do której należy Deborah jeszcze nie została do końca zdefiniowana. Jest ona wszystkim, a zarazem niczym szczególnym. Dobrem w koszmarze, czarnym punktem na czystym prześcieradle. Wilkiem między owcami... sama siebie nazywa Alphą, choć nieraz zdarzyło się jej zwrócić ku sobie Kasgo - Dzierzbo.
Przybiera wiele form, najczęściej jest to jednak stworzenie kuszące swą klasą i niewinnością - dumna łania, zdolna dokonać wiele więcej, niż się to niektórym zdaje, a także cichy, lecz wciąż żądny północnej krwi wilk.
W inne zwierzęta nieczęsto się przeobraża, choć niekiedy na niebie można dopatrzyć się krążącego ptaka, którego obawiają się nawet sokoły.
Życie:
  • Wiek: 21 lat
  • Płeć: Oczywiście kobieta
  • Data Urodzin: Niewiele ponad sekundę po północy dnia z 13 na 14 sierpnia
  • Orientacja: Bi
Cechy Charakteru: Deborah od kiedy tylko pamięta, bliżej zżyta była ze swą zwierzęcą stroną niżby z tą ludzką - podobno dla niej lepszą do objęcia. Tak więc mimo iż zawsze trzymała się, niczym tonący brzytwy, swej pozbawionej sierści przykrywki, w środku nadal pozostawała - i pozostaje - pierwotnym zwierzęciem, lecz nie takim zwykłym, bo, w przeciwieństwie do większości mutantów, które to chcą po prostu żyć, ona pragnie śmierci... nie własnej, ale innych. Uwielbia zapach i smak krwi, czuje potrzebę zabijania i uskutecznia ją bez problemów... z pomocą zawsze przychodzi przemiana, którą opanowała do perfekcji już całe lata temu. Śledczy nigdy nie znajdują ludzkiego DNA, bo ona po prostu go prawie nie ma, a w postaci zwierzęcej znika Deborah znika bez śladu. Zamiast niej jest wtedy Kasgo, bezlitosne zwierze, nowy gatunek jelenia polujący wraz z wilkiem każdej pełni i zabijający niewinnych ludzi, nieuchwytny zbrodniarz pozbawiony skrpułów... i nie pożerający swoich ofiar, jak to przystało dla zwierząt zwyczajnych.
Deborah idealnie kamufluje się wśród normalnych ludzi. Jest jako oni, póki chce, by tak myśleli, a nawet lepsza, bo nie zaślepiają jej zbyteczne ludzkie uczucia. Nie wiadomo, czemu taka jest. Podobno, gdy była jeszcze małym szkrabem, uwielbiała zabawiać się w berka i układać puzzle razem z dziećmi z sąsiedztwa. To dopiero gdy jej rodzice zginęli i trafiła do domu dziecka jej charakter począł się zmieniać... powoli, aż tamta niewinna dziewczynka zniknęła. Zastąpiła ją bestia, której nikt nie dostrzega, póki jest już za późno, by cokolwiek zrobić.
   Czasem zdarzają się jej przebłyski normalności, odrzuconego człowieczeństwa, jednak są to sytuacje niezwykle rzadkie - do ich zaistnienia potrzeba odpowiedniej scenerii, postaci i słów. Idealnej kombinacji elementów, której nie zna nawet sama Deborah.
Aparycja: Zwykła, choć całkiem ładna, dziewczyna o brązowych oczach i średniej długości włosach o tej samej barwie. Ma jasną karnację, żadnych zdobień czy też wad, takich jak piegi czy pryszcze. Gładka cera, pełne usta, lekko zadarty nos.
Partner: Być może kiedyś odnajdzie tego, kto przywróci do jej duszy uczucia... obecnie jednak dla Deb nie ma miłości. Odeszła od niej lata temu, gdy zapomniała o swoim człowieczeństwie.
Umiejętności: Jej największym talentem jest piękny śpiew, jednak to jej przeciętność jest jej największym atutem - zwyczajność bowiem jest najlepszym sprzymierzeńcem potworów. idealnie się kamufluje, będąc w słońcu.
Historia: O Deborze niewiele można powiedzieć. Sama zdaje się nie chcieć pamiętać, co się z nią stało, i z całych sił stara się to ukryć. Wiadomo właściwie tylko tyle, że Deborah Marmae istnieje dopiero od kilku lat, a wszelkie akta z wczesnego życie Deb zniknęły bez śladu.
Inne: Kiedyś miała chłopaka, lecz po wypadku samochodowym zapadł w głęboką śpiączkę.
Kontakt: The Lol Studios [Howrse] thelolstudios32@gmail.com [e-mail]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz