Ale w końcu zauważyłam Łowce . Spojrzałam na chłopaka . Wzdychnęłam ciężko ale musiałam mu pomóc... Złapałam go za bluzkę i pociągnęłam za sobą . Zaprowadziłam go do części parku gdzie są blisko siebie Wierzby . Przydusiłam go do drzewa i patrzyłam przez zasłony czy nie zbliża się łowca. Na szczęście poszedł w przeciwną stronę .
- Normalnie profesjonalnie sie maskujesz- odparłam
Zobaczyłam most , który prowadzi do innej częsci parku .
- To my sie pożegnamy - odparłam i pobiegłam w stronę mostu .
Zatrzymałam sie przy budce z lodami i kupiłam sobie jednego . Zaczęłam się przechadzać po parku
Rebel ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz