-Za to że nie mogę ciebie zabić - uśmiechałam się
- Ej no.. - uśmiechnał sie
Zaczęliśmy się chlapać wodą. Nagle ja zanurkowałam pod wodę tak samo jak on .
Zpałał mnie za biodra i przyciągnał do siebie. Próbowałam sie wyrawać ale nie mogłam. Przestałam się szamotać i spojrzałam mu w oczy .On wtedy puścił a ja mogłam szybko wynurzyć się i wyjść z wody . O też po woli wyszedł .
- Coś sie stało ?-zapytał
- Nie nic... - odwróciłam wzrok
Aaron sory że krótkie wena prysła....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz