piątek, 23 października 2015

Od Rebel cd Catherine

Siedziałem na ławce w parku, przyglądając się przebiegającym obok mnie dziewczynom. Nie miałem nic do roboty, więc szlajałem się po mieście, aż w końcu tu przyszedłem. Nagle go zobaczyłem. To był ten sam łowca, który mnie przedwczoraj prawie złapał. Najwyraźniej jeszcze mnie nie zauważył, a ja nie miałem zamiaru do tego dopuścić. Rozejrzałem się w poszukiwaniu jakiejś kryjówki, jednak w pobliżu żadnej nie było. Dostrzegłem dziewczynę, którą widziałem dziś rano pod sklepem i momentalnie ruszyłem w jej kierunku. Spojrzała na mnie na chwilę, lecz później udawała, że mnie nie widzi. Uśmiechnąłem się lekko i usiadłem obok niej.
- Cześć. - Powiedziałem cicho. Dziewczyna zmarszczyła brwi.
- Hej. - Łowca był coraz bliżej. A jak mnie rozpozna? Wszyscy ludzie zobaczą kim na prawdę jestem. Muszę jakoś zagadać tą dziewczynę.
- Eee... Jestem Rebel. Miło mi Cię poznać. - Wyciągnąłem do niej rękę, jednak ona jej nie chwyciła.
- Cath. Mnie również. - I w tym momencie łowca przechodził tuż obok mnie, więc odwróciłem głowę w stronę fontanny.
- Bardzo ładny... lód. - Bardzo ładny lód? Serio, Rebel? Nie mogłeś wymyślić czegoś lepszego?

Catherine?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz