czwartek, 22 października 2015

Od Alayn'y cd. Rebela

Gdybym teraz miała oswobodzone ręce, mogłabym mu się wyrwać z objęć. W końcu obydwie ręce ma zajęte. To co, że jedna z nich znajduje się przy mojej szyi? Rebel chyba udawał pijanego, albo na serio tak się napił. Mężczyzna za to celował w chłopaka do połowy wciśniętym spustem. Co teraz zrobić? Ręce mam związane, jednak luźno. Gdyby nie to, że mam cienkie nadgarstki, nie miałabym szans. Szybko się oswobodziłam. Przez dwie minuty chłopaki gadali, jakby się targowali o życie. W końcu poczułam, że moje ręce są wolne. Teraz co? W jednej chwili złapałam mężczyznę za jedną rękę, w której trzymał pistolet i ją od siebie odsunęłam do ust. Drugą ręką trzymałam go za pistolet, który mu wyrwałam, oraz który strzelił, jednak w chodnik. Chłopak się wzdrygnął. Ręka przy moich ustach zostałam odgryziona, dzięki czemu zyskałam nóż. Pistolet rzuciłam w stronę chłopaka. Ja nie umiem strzelać i raczej nie będę. W drugiej miałam nóż. Następnie walnęłam mężczyznę z pięści w nos.
- Nie obchodzi mnie, czy jesteś policjantem czy nie. Coś za coś - powiedziałam, łapiąc się za szyję, na której pozostała rysa, gdyż za mocno przycisnął broń.

<Rebel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz