-Nie miałam co robić -zaśmiałam się
Potem jednak spuściłam głowę i wbiłam wzrok w trawę. Ja nigdy nie będę mogła wybrać swojej rasy. Nie potrafię. Po chwili przypomniała mi się ta dziwna jaskinia.
-Chcesz zobaczyć coś ciekawego?-zapytałam z uśmiechem
-Tak! A co takiego?-zaciekawił się
-A zobaczysz -dodałam
Pociągnęłam go za sobą w stronę jaskini. Tak na prawdę nie chciałam jej penetrować sama. A poza tym Alex ma dużą wiedzę na temat różnych rzeczy. Weszliśmy w głąb jaskini i nagle spadliśmy w dół. Co prawda nie było jakoś strasznie twardego lądowania na szczęście. Podniosłam się z ziemi i pewnie Alex też. Było ciemno jak w grobie. Ale jednak zaraz coś dziwnego się stało. Dostrzegałam drogę i tunel cały do którego trafiliśmy.
-Alex widzisz to?-zapytałam
-Co takiego? Ja nawet ciebie nie widzę ! -dodał-Am...........albo jednak widzę twoje oczy?!
-Jak oczy?-spytałam zdziwiona
Po chwili Alex wyjaśnił mi , że moje oczy od źrenic są delikatnie czerwone, a potem przechodzą w złoty. Chwyciłam go za rękę i prowadziłam go prosto, tak jak potrafiłam. Potem doszliśmy do innego tunelu
Dziwne.....czułam się jakbym znała to miejsce. A na dodatek ..... chęć rzucania się na mutanty czy też na odwrót , czyli rzucanie się na łowców. Ustało. Właśnie tutaj. Przynajmniej teraz nie musiałam prowadzić Alexa bo wszystko normalnie widział. I znów w którymś momencie polecieliśmy w dół. I teraz! Wylądowaliśmy w krzakach?! A konkretniej w takim miejscu
Podniosłam się i otrzepałam. To samo zrobił Alex.
-Pytanie za 100 punktów. Gdzie my jesteśmy?-zapytałam zdziwiona
(Alex?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz