Nagle zobaczyłem że łowcy znikli . Zeskoczyliśmy z drzewa na ziemie. Spojrzałem na nią.
- Pokaż - odpałem
- Ale co.... - zdziwiła sie , ale jednak duchowo przestraszyła
- Znak... - odpałem i westchnąłęm
Pokazała znak łowcy .
- Czyli jednak to prawda - odparłem
Dziewczyna była zdezorientowana nie wiedziała czemu się nie dziwie i nie uciekam
- Czemu nie uciekasz... - powiedziała dukając
- Bo czytałem w zeszycie ojca że takie coś się stanie i się stało..
- Przewidział to..- odparła
- Tak najwidoczniej - opdarłem z uśmiechem
Sylvia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz