-Ehh Aaron mówiłam... musiało sie tak stać dlatego że chronił ciebie i pozostałych...- odparłem - Nie zmienisz tego
-Wiem... ale złość we mnie siedzi i nie umiem jej powstrzymać
- To sie wyrzyj na drzewach chociaż one nie zranią nikogo - uśeichnełam sie
- Dzieki - odparł
- Nie ma za co - odparłam - Ale muszę już lecieć pa - odparłam i weszłam do domu
Poszłam się umyć a po umyciu ubrałam sie w luźną piżamę .Zrobiłam sobek ciepłe late i usiadłam w fotelu . Przykryłam nogi kocem i zaczełam czytać książke , której kiedyś nie dokończyłam .
Po wypiciu kawy i przeczytaniu książki nie chciało mi sie ruszać z fotela więc wtuliłam sie w niego i zasnełam skulona .
Śniły mi się same horrory ale pierwszy raz nie mogłam się z nich obudzić....
Aaron ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz