niedziela, 18 października 2015

Od Leeny CD Alayny

Odprowadziłam wzrokiem Alaynę, która po chwili zniknęła za drzwiami. Nagle telefon zawibrował w mojej kieszeni. Zdziwiona, wyjęłam go stamtąd. Nikt nie zwykł do mnie pisać.
Wiem, co zrobiłaś.
Spojrzałam na wyświetlacz, nieco poirytowana. Że niby nieznany numer mi groził? Dobrze wiedziałam, o jakie czyny ktoś mógłby mnie posądzić, jednakże wolałabym wiedzieć, kto to, aby... Móc podjąć odpowiednie działania. Zgrywając głupią, odpisałam pytaniem: o co chodzi?
Tymczasem Alayna wyszła, a wywołano moje nazwisko. 
- Poczekasz? - złapałam ją za ramię, chowając do torby telefon - to niedługo potrwa.
Po krótkim namyśle dziewczyna pokiwała głową. Wkroczyłam do niewielkiego gabinetu, gdzie z uśmiechem powitał mnie lekarz.
- Jak się zrasta?
- Dobrze - mruknęłam, pokazując mu rękę.
W sumie nie muszę opowiadać o przebiegu spotkania, bo zapewne większość z was miała już złamaną kończynę i dobrze wie, o co chodzi. Po zapłacie wyszłam i nałożyłam na siebie płaszcz, wpadając za wyjściem z kliniki na Alaynę.
- Dzięki, że zaczekałaś - uśmiechnęłam się niewidocznie - Masz jakieś plany na dzisiaj?

Alayna? c:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz