sobota, 17 października 2015

Od Alayn'y cd. Debory

Strach. Tylko to czułam w chwili, w której się zmieniła. Trochę zgadywałam, ze jest mutantem, boją widziałam jako jeleń. A teraz stoi przede mną w wilczej postaci. W oczach z łatwością mogła zobaczyć strach. Myślałam, ze mnie zabiję. Ale gdy zamiast na mnie, skoczyła na tego czarnego kota miażdżąc mu łeb, tak jakbym się ogarnęła. No bo w sumie, jakby chciała mnie zabić, zrobiła by to już wcześniej. Miała kilka prób. Nawet teraz, a jednak nie. Podniosłam się z ziemi, na którą spadłam i spojrzałam na nią. Dla mnie była straszna, ja nie jestem jakaś odważna. Jednak teraz patrzyłam na nią, próbując okiełznać strach. Już nie bałam się jej jak wcześniej, tylko trochę. Patrzyła na mnie czerwonymi oczami, które chcą zabijać i widzieć widok krwi. Uśmiechnęłam się szeroko.
- W sumie to zgadywałam, że jesteś mutantem, a jednak - po tym zdaniu strach całkowicie u mnie zniknął. Uśmiechałam się do niej, jakby zrobiła coś pięknego. Może dlatego, że nie mam nic do takich jak ona? I w sumie jestem jej wdzięczna, ze mnie nie zabiła?

<Deborah?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz