środa, 14 października 2015

Lucille CD Alexa

Spojrzałam z przerażeniem na Alexa, ale po chwili uspokoiłam się. Dyszałam ciężko, nie wiedząc, co zrobić. Trup. Trup przede mną. Ohyda, jakich mało. Podeszłam do zwłok, wgapiając się w sączącą się z nich krew. Po chwili jednak przeniosłam wzrok na Alexa.
- Uratowałeś mnie. - powiedziałam, jakby tego nie wiedział - Uratowałeś mnie przed czymś okropnie złym. - powtórzyłam, jakby maniakalnie, trochę ciszej.
Teraz na uliczce była tylko nasza trójka.
Ja, Alex i zwłoki.
Brzmi to dosyć odrażająco, ale tak było. Przełknęłam ślinę. Jak silny mógł być ten facet, skoro jednym ciosem zabił jakiegoś osiłka, drugiemu złamał rękę, a trzeci uciekł w popłochu? Wolałam nie wiedzieć, jednak podeszłam do Alexa.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się blado.

Alex?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz