Zaparzyłam herbatę i postawiłam ją na stole w małym dzbaneczku, a obok dwie filiżanki. Włączyłam telewizor, przełączając go na kanał muzyczny, po czym wreszcie usiadłam na fotelu naprzeciwko Alexa. Zauważyłam, że rozgląda się po mieszkaniu z ciekawością.
- Och, żeby było tu jeszcze ładnie! - uśmiechnęłam się lekko - Pewnie chociaż porozwieszałabym tu więcej obrazów albo w ogóle się przeprowadziła, ale cóż, jestem spłukana. Nawet shake'a w McDonaldzie kupuję na raty - zachichotałam cicho, również wprawiając mężczyznę w rozbawienie.
Nalałam herbaty do mojej filiżanki i wzięłam duży łyk napoju, który trochę sparzył mi gardło. Wyprostowałam się i położyłam plecy na oparciu kanapy, strzepując z niego niewidzialny kurz.
- Opowiesz mi coś o sobie? - uśmiechnęłam się delikatnie, patrząc w wyczekiwaniu na Alexa.
Alex? Wena R.I.P.'ła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz