Poczułem jak coś przygwoździło mnie do drzewa , łapiąc za szyję. Po chwili przede mną pojawiła się ta dziewczyna.
-Nie śledzę Cię -mruknąłem- Jestem mutantem zresztą tak samo jak ty.
Dziewczyna przyjrzała mi się uważnie. Nie puściła mnie , wręcz
przeciwnie bardziej zacisnęła rękę na mojej szyi. Moje oczy zaczęły
zachodzić krwistą czerwienią. Wysunąłem kły wściekły i złapałem
dziewczynę, za rękę którą mnie trzymała.
-Puść mnie!-warknąłem
Dziewczyna poluźniła uścisk, a ja odsunąłem jej dłoń od swojej szyi.
Okej, Blaise, a teraz postaraj się, by twoja forma nie przejęła nad tobą
kontroli!! Przymknąłem oczy i złapałem się za głowę.
"Nie pozwalam!" krzyknąłem w myślach głośno. Po chwili otworzyłem znów
oczy i spojrzałem na dziewczynę, która stała mierząc mnie wzrokiem. Ah
to przyjazne nastawienie naszej rasy.
-Jestem Blaise -przedstawiłem się -Nie chciałem Cię wystraszyć.
(Catherine?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz