sobota, 17 października 2015

Od Aarona C.D Catherine


-No właśnie chyba nie do końca -zaśmiałem się
-A co? Wiesz coś o mnie, czego ja nie wiem?-zapytała zaciekawiona
Uśmiechnąłem się do niej i wzruszyłem jedynie ramionami , patrząc na nią. Usiadłem z powrotem na murze po turecku.
-Twoja kolej -podsumowała.
-Dobrze...... No więc. Miałem ludzkie życie zanim zostałem mutantem -zacząłem
-Byłeś człowiekiem?! Ja w sumie też -westchnęła.
Położyłem swoją rękę na jej ramieniu i uśmiechnąłem się pocieszająco. Tak ludzie życie. Nie wiedziałeś o niczym. Miałeś zwykłe, przeciętne problemy. Nie to co teraz, gdy się jest......MUTANTEM.
-Miałem rodzinę.....siostrę i ojca. Co prawda jedyną osobą którą kochałem i która mnie kochała, to była moja siostrzyczka. Zawsze roześmiana Sandy. Nigdy nie pozwalała bym się smucił. A miała zaledwie 4 latka. To dziecko..... miało nade mną taką władzę, jak jeszcze nikt inny przedtem. Przy niej byłem inny- odetchnąłem z rozmarzeniem wspominając te chwile. Zaraz jednak klasnąłem w dłonie.
-No ale wszystko dobre, musi się zawsze skończyć. Mieliśmy całą rodziną wypadek samochodowy. Jako jedyny z całej naszej trójki przeżyłem. Potem twój ojciec znalazł mnie w szpitalu i wstrzyknął DNA. Od tamtej pory zastanawiam się, dlaczego ja przeżyłem. Sandy była taka młodziutka........ niewinna. Niczym nie zawiniła. -westchnąłem
Cat przyglądała mi się uważnie, a ja zerknąłem na nią chwilowo. Tak.......Sandy. Słodziutka Sandy, moja najukochańsza siostra. Zawiał wiatr i fryzura Cat stała się niechlujna. Założyłem jeden kosmyk jej włosów, za jej ucho.
-Miała podobne włosy do twoich -podsumowałem.
Zaraz jednak gdy zorientowałem się , że Cat czuje się trochę zakłopotana. Zabrałem rękę z jej włosów. Odsunąłem się trochę od niej i spuściłem nogi z murku.
-To chyba tyle o mnie-dodałem szybko.

(Cat?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz